Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Leopold Tyrmand, Siedem dalekich rejsów: Podróż w (nie)znane


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Siedem dalekich rejsów


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Leopold Tyrmand
Wydawnictwo:
   Wydawnictwo MG
ISBN:
   978-83-61297-61-1
Rok wydania:
   2009
Liczba stron:
   192
Cena:
   29 zł
Kategoria:
   Romans

Ocena recenzenta:

9 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Podróż w (nie)znane


„Miłość to właściwie najbardziej pusty banał, słowo całkowicie bezużyteczne, ale jednocześnie jest to też najpotężniejsza ludzką emocja” powiedziała kiedyś noblistka Toni Morrison i trudno odmówić tym słowom prawdziwości – zwłaszcza jeśli odniesie się je do literatury, w szczególności romansów. Są one postrzegane jako synonim sztampy, coś pośledniego i niepełnowartościowego, nawet jeśli poczytnego i popularnego; wystarczy jednak, że do pracy zasiądzie pisarz nieprzeciętny, potrafiący nie tylko przedstawić, ale także przekazać czytelnikowi burzę sprzecznych emocji i odruchów zakochanych… i zamiast banału czytelnik zostaje wciągnięty w sam środek barwnego świata najwspanialszych uniesień i najboleśniejszych upadków. Do autorów takich należy na pewno Leopold Tyrmand, a jego powieść Siedem dalekich rejsów jest dowodem na to, że romans może być i głęboki, i pozbawiony rzemieślniczej rutyny pomimo pozornie banalnej historii.

Jak można się spodziewać, jest to historia o Nim i o Niej. On, Ronald Nowak, dziennikarz żyjący niewiadomo z czego, przychodzący niewiadomo skąd, próbujący przedostać się na Zachód w każdy możliwy sposób. Ona, Ewa Kniaziołęcka, historyk sztuki na delegacji. Między nimi – tryptyk Eryka Pomorskiego, dzieło sztuki o ogromnej wartości zarówno pieniężnej, jak i artystycznej. W egzotycznej już teraz scenerii powojennego nadmorskiego kurortu, Darłowa, rozwinie się ich uczucie, równie krótkie co niszczące, plączące ich przemyślane ścieżki życia i burzące misternie budowane plany. Cały ten dramat rozgrywa się zresztą na tle Polski końca lat czterdziestych, z codzienną niepewnością, strachem i rezygnacją.

Tyrmand przyzwyczaił nas już do bardzo cynicznego podejścia do sprawy miłości i zakochania, można chociażby wspomnieć jego Życie towarzyskie i uczuciowe, gdzie interesy, seks i miłość są ze sobą zawsze nierozerwalnie związane. Ale w Dalekich siedmiu rejsach sytuacja jest jakby odwrócona – drwiny bohaterów z uczuć, ich banalności i interesowności, ukrywają głębokie zaangażowanie, niepewność związaną z polifonią głosów serca. Dzięki spostrzegawczości i bystrości pisarza, powieść ta po wielokroć sięga do samego sedna sprawy, przedstawiając rzeczy nawet najtrudniejsze w sposób w miarę czytelny i zrozumiały. Nie ma tu miejsca na oklepane frazesy i bukiety róż pod drzwiami; jest natomiast dokładna anatomia przygodnego romansu, bez ozdobników i upiększeń. Niebanalne są także postaci, barwne, skonfliktowane, pozbawione złudzeń i całkowicie nieprzewidywalne. Choć niezbyt rozbudowana, galeria postaci u Tyrmanda jest doskonale przemyślana i wydaje się równie żywa, co ludzie otaczający nas na co dzień.

Ale ten aż bolesny realizm i niebanalność na niewiele by się zdały, gdyby nie umiejętne wyważenie przez autora ironii i powagi oraz szeregu naprawdę błyskotliwych dialogów. Powiedzmy sobie szczerze: Siedem dalekich rejsów mogłoby być prawdziwą perłą analizy przeżyć wewnętrznych bohaterów przygodnego romansu, a i tak byłaby niemożliwa do przebrnięcia gdyby nie czytało jej się po prostu dobrze. Tyrmand genialnie żongluje filozoficznymi przemyśleniami i bon motami, łączy tragizm z komizmem i nadaje przeróżnym wydarzeniom intrygujące pointy.

Ale z drugiej strony jest to też książka trudna do zrozumienia w dzisiejszych czasach. Działania bohaterów wydają się egzotycznie bezsensowne, a niektóre zdarzenia wręcz surrealistyczne. Oczywiście ludzi pamiętający poprzedni ustrój naszego kraju będą mogli bez problemu wczuć się w sytuację bohaterów, ale młodsze pokolenie może mieć z tym naprawdę duże kłopoty.

Siedem dalekich rejsów to romans niebanalny, intrygujący i zmuszający do głębszej refleksji wieloma celnymi spostrzeżeniami nie ograniczającymi się tylko do miłości. Napisana z iście tyrmandowskim zacięciem do obnażenia prawdy i jego specyficznym humorem powinna trafić do przekonania nawet sceptycznym wobec wątków romantycznych. Może i zestarzała się już trochę, ale nie zmienia to faktu, że w dalszym ciągu jest to powieść ciekawa i naprawdę warta przeczytania.



Autor: Małgorzata Gołaszewska   Data: 10.11.2010



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Leopold Tyrmand

Konserwatywny bikiniarz


Leopold Tyrmand urodził się 16 maja 1920 roku w Warszawie, w drobnomieszczańskiej żydowskiej rodzinie. Po skończeniu szkoły, w 1938 roku, wyjechał do Paryża studiować architekturę, w czym jednak przeszkodził mu wybuch II wojny światowej, który zastał go na wakacjach w Warszawie. Po ucieczce do Wilna, które i tak niedługo potem zajęte zostało przez Armię Czerwoną, w roku 1940 podjął się pierwszej poważnej pracy pisarskiej w polskojęzycznej „Prawdzie komsomolskiej”, gdzie pisywał codzienne felietony i zajmował się tematyką sportową (m.in. boksem).




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos