Index książek > Przeczytaj o książce

Szczecin unplugged


    info
Autor:
   Wiktoria Klera
Wydawnictwo:
   Forma
ISBN:
   978-83-60881-64-4
Rok wydania:
   2010
Liczba stron:
   66
Cena:
   17 zł
Kategoria:
   Poezja

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 95)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Niepokorna poezja twitterowa


Jakże zwodniczy to debiut – taka była moja pierwsza myśl po lekturze tego tomiku poetyckiego. Wiktoria Klera bez cienia zacięcia marketingowego rzecz jasna, raczej z instynktowną umiejętnością unoszenia się na falach dyskursu, która to umiejętność rzadko jest dana debiutantom, właśnie zgłosiła swój akces do grona inżynierów dusz. Nie uczyniła tego jednak z pokorą i uniżeniem, z jakimi niektórzy młodzi adepci literatury wpatrują się w Parnas i jego mitycznych mieszkańców, o nie! Młodziutka poetka wdarła się do tej kompanii z pewnością, czy nawet chwilami z bezczelnością, co czasami jest jedyną metodą na bycie zapamiętanym. Bez wątpienia, tomik pod tytułem Szczecin unplugged wart jest naszego zapamiętania, a nawet tego, byśmy z zapamiętaniem go czytali.

Nie dajmy się zwieść pozorom – wypada mi skończyć myśl rozpoczętą w pierwszym akapicie… Sam tytuł zbioru już jest nieco mylący, bo rodzinne miasto poetki pojawia się w wierszach epizodycznie, stanowiąc raczej niewyraźne, rozmyte tło. Myląca jest również nieco postawa autorki, która sugeruje „nieprzysiadalność”, wewnętrzny bunt wobec ograniczeń świata zewnętrznego, często wyrażony w dosadnych słowach. Te wulgaryzmy stanowią jednakże tylko otoczkę, oswajają podmiot liryczny z całością przytłaczającej rzeczywistości. W tym najbardziej otwartym z sensów, gdy stawiamy pierwsze kroki ku akceptacji własnej cielesności, ale też w tym ścieśnionym i ukradkowym – kiedy „wszystkie małe końce świata umówią się w końcu”… A zresztą – największe obscena nie wymagają wcale wulgaryzmów, jak choćby w wierszu Prostytucja:

Kiedyś cię kochałam

A teraz mi zwisasz

Wiktoria Klera często używa w swych utworach stylistyki (choć nie formy) typowej dla haiku. Na użytek tej recenzji, a być może i ku chwale przyszłych pokoleń, użyłbym tu określenia „poezji twitterowej” – bo wiersze właściwie bez wyjątku skupiają się na opisach bieżących stanów ducha podmiotu lirycznego, często w bardzo skrótowej formie, odwołują się też do estetyki młodszego pokolenia. Nie odnajdziemy w tych wierszach ornamentów metaforyki i barokowych porównań. A jednak, mimo wszystko, i tu znów się odwołam do zwodniczości, chociaż być może narażę się w ten sposób na gniew autorki, a zatem mimo wszystko jest tu także liryka, chociaż ma ona więcej wspólnego z turpizmem, aniżeli z sonetami Petrarki.

W tej poetyce wysławiającej brud, pochylającej się nad nieprzyjemną stroną życia („istota życia zawiera się w kale”) jest sporo tradycji „młodych gniewnych”. Poetka chwilami jakby wewnętrznie wzdrygała się z obrzydzenia, a za moment traktuje całą tę brzydotę w sposób niemal opiekuńczy, poddaje ją swoistej internalizacji. Jest w tym jednak jakiś promyk nadziei na przetrwanie, chociaż jak już doskonale wiemy dzięki Jonaszowi Kofcie: „z młodych gniewnych wyrastają starzy wkurwieni…”.

 



Autor: Krzysztof Maciejewski   Data: 16.01.2011



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Wiktoria Klera

Kilof siekiera


(ur. 1984 r. w Szczecinie) – poetka, literaturoznawczyni. Pisze doktorat przy Zakładzie Teorii i Antropologii Literatury na Uniwersytecie Szczecińskim.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos