![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Człowiek, który biegnie przez las
Pokolenie depresyjnePatrząc na okładkę debiutu literackiego Mariusza Grzebalskiego odnosi się wrażenie, że zamieszczono na niej marę senną w postaci rozmazanego skraju lasu, przypominającego paszczę potwora, z objęć którego uwalniamy się podczas przebudzenia. To wtedy, gdy jesteśmy na skraju snu wszystko się rozmazuje, zaciera. To pogranicze jest łącznikiem pomiędzy dwoma światami: realnym i Morfeusza. Świadectwo przenikania rzeczywistości do naszych snów zostało w książce przedstawione w postaci koszmarów. Bo koszmary i rzeczywistość dręczą bohaterów…
Pierwszy z nich - mężczyzna, postać z opowiadania Dni - spotyka się z przyjacielem, Hubertem. W retrospekcji rozgrywającej się w jego myślach pojawiają się obrazy z praktyk studenckich odbywających się za "tamtych" czasów. Po ciężkiej pracy w hucie nadchodzi wymarzony czas studiów. Niestety jedno głupstwo równa się straconej szansie i wyrok losu jest okrutny, ale…sprawiedliwy. Kemping to opowieść o pozornym odpoczynku, gdzieś w ośrodku. Bohater wraz ze "swoją" Janeczką i synkiem próbują cieszyć się powiewem spokoju, jednak urlop musiał zostać przerwany. Odkąd wynaleziono komórkę, człowieka można znaleźć wszędzie… Wuj Mateusz jest przypowieścią uniwersalną o człowieku, który ma fach w ręku i pasję, której nie może do końca realizować. Miłość do muzyki jest jednak silniejsza niż potrzeba zarabiania pieniędzy na życie tym, co tytułowy wuj robi najlepiej (naprawia maszyny do szycia). Najgorzej jest wtedy, kiedy pasja staje się narkotykiem, z którego nie da się uwolnić i człowiek stacza się na samo dno. Dobrze mieć wówczas kogoś bliskiego, kto wyleje nam zimny kubeł wody na głowę. Narratorem Pawianów podobnie jak w pierwszym opowiadaniu jest "ja", który doznaje nie tylko torsji żołądkowych nad sedesową muszlą, ale i orzeźwienia myślowego. Oczyszczaniu organizmu towarzyszy kilka spostrzeżeń…bynajmniej nie wstrząsających. Jego sen o "Realisty show" jest metaforą pracy, gdzie toczy się walka o zwycięstwo, wśród przyjaciół, którzy są jednocześnie obcymi. Skojarzenia z uniwersalizmem życia są również na miejscu. Ballada o łapserdakach jest opowiedzianą żywym (czyt. emocjonalnym) językiem bohaterki - młodej dziewczyny jadącej pociągiem w towarzystwie koleżanki - relacją wydarzeń z podróży koleją, kiedy to na zdrowy rozsądek żałujemy, że nie jedziemy autobusem podmiejskim i nie możemy wysiąść na najbliższym przystanku by przesiąść się po prostu w następny. Casablanca jest fragmentem życia dwóch młodych ludzi, po i przed nocą spędzoną w tanim hotelu. W zasadzie jest to rozrzucona w tekście relacja z wydarzeń, w czasie których…do niczego nie doszło. Niespełniona miłość, odtrącenie, to dla młodego człowieka mocny bodziec, by uciec się do uciech cielesnych z "byle kim". W Tablo-łapance pojawiają się bohaterowie z pierwszego opowiadania. Tematem tutaj jest ciężka praca, której efektem jest "zostanie na lodzie". Najważniejszym pragnieniem narratora jest wolność i niezależność. Zdjęcia są krótkim wspomnieniem młodzieńczej miłości, utrwalonej na fotografiach. Niestety do prawdziwej trzeba czasu, by dojrzeć. Bohaterom się to nie udaje. Człowiek, który biegnie przez las przypomina, że życie to pasmo szczęścia i udręki. Jest biegiem głównego bohatera nie tylko ścieżkami lasu czy ulicami miasta, ale to również bieg przez sam obecny los, wspomnienia z dzieciństwa i niedawnej przeszłości. Mężczyzna nie myśli o teraz. Jego życie krąży pomiędzy żoną i dziećmi, pracą a kochanką. Potrzeba uwolnienia się od wszystkiego jest miłą perspektywą. Po godzinach bohater wraca do domu. Nie czeka go tutaj kochająca żona ni dzieci, lecz gromadka gości, która zawsze napawa "optymizmem". Wszystkie opowieści łączy aura ponurości i zmęczenia (bohaterów). Pesymizmem autor bije nas w twarz. Osoby wrażliwe i ceniące sobie w literaturze estetykę mogą się zdeprymować. Dla innych podziałają one jak lustro: doznają szoku przebudzenia, doświadczą w tych opowieściach siebie. Błędem pomimo tego byłoby doszukiwać się osobistego katharsis, gdyż stosunek do występujących postaci nie sprowadza się do współczucia, wręcz przeciwnie, jest w nich coś odpychającego, utożsamiamy się z nimi jednocześnie kręcąc głową z niesmakiem. Są oni napiętnowani złośliwym zrządzeniem losu, który przekreśla ich wyobrażenia o szczęściu, w poszukiwaniu którego człowiek przecież przychodzi na ten świat. Szczęścia osobistego. Zawsze jednak można liczyć na pomoc przyjaciół. Debiut Grzybalskiego przyciągnie najpewniej ludzi młodych: studentów i nieco starszych, czyli ludzi pomiędzy 20-30 rokiem zycia. Zwykłość spraw, język prosto z "podwórka", kontakty z alkoholem, narkotykami, seksem, który jest substytutem miłości przewijają się przez kartki. Zawarty jest tu świat wielu krótkich chwil szczęścia, które przemijają i ranią. Autor nie skupia się na statycznych opisach, stosuje porównania na zasadzie szybkich skojarzeń. Nie zaznamy tu oryginalności, poczucie humoru nie jest również jego domeną, książka jest po prostu solidnym rzemiosłem, jednak zbyt krótkim i jednolitym. Sześć oczek to ocena dla dobrego tytułu. Wobec jego treści przypominają się słowa Paolo Coelho: "Nadchodzi taka chwila, kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna nim rządzić los. W tym tkwi największe kłamstwo świata." Jest to równie pewne jak stwierdzenie, że symetria snu i jawy nie opuści cię nawet po odłożeniu Człowieka, który biegnie przez las. Zobacz komentarze do tej książki [2]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||