Index książek > Przeczytaj o książce

Bizarro dla początkujących: Antologia opowiadań


    info
Autor:
   Adrian Miśtak, Aleksandra Zielińska, Bartosz Czartoryski, Dawid Kain, Kazimierz Kyrcz Jr., Krzysztof Maciejewski, Krzysztof T. Dąbrowski, Rafał Kuleta
Wydawnictwo:
   Grabarz Polski
ISBN:
   Brak
Rok wydania:
   2011
Liczba stron:
   192
Cena:
   20 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 5)

7 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

(o.O’) hee~


Tytuł antologii, Bizarro dla początkujących, kojarzy się tyleż z praktycznym przewodnikiem po obcej przestrzeni literatury, ile… z podręcznikami do języków obcych (bizarro fiction, jak każdy gatunek, można uznać za inny sposób komunikacji w literaturze i poprzez literaturę). Być może ewentualne kolejne (bardziej hardcorowe?) odsłony Bizarro na polskim gruncie zostaną oznaczone jako „dla średniozaawansowanych” i „dla zaawansowanych”. Wydawca jednak już na wstępie informuje czytelników, jakoby mieli oni do czynienia z nowym gatunkiem literackim (nowym to chyba tylko w Polsce, bo bizarro fiction istnieje już od dłuższego czasu), ba! gdzieniegdzie dorzucając jeszcze garść nośnych i chwytliwych słów-haseł typu: „awangarda”, „groteska”, „surrealizm”. Jeśli to nowy gatunek, jeśli awangarda i jeśli oryginalne podejście do literatury grozy czy światów absurdalnych, to gdzie… manifest? Chyba nie jest nim owych 11 przykazań inaugurujących zbiór, bowiem w perspektywie całego miszmaszu Bizarro dla początkujących jawią się one jako karykaturalne przepełnienie splatterowego dryfowania po bezmiarze przestrzeni obscenicznych, ohydnych, delirycznych, narkotycznych, zdegenerowanych, incydentalnie cyberpunkowych, zdeformowanych, nierównych i, niestety, nie zawsze przekonujących czy dopracowanych.

 

Grzybki i inne cuda jak obrazki z całodobowego trippingu są, ale psychodelii sensu stricto, no niestety, niewiele. Ale ad rem, ad rem. Autorzy i jedna autorka prezentują nam wciąż w literaturze popularną reinterpretację wszelkiej odmiany baśni i bajek (czego egzemplifikacją są opowiadania Bartosza Czartoryskiego), które do makabreski, makabry, horroru, grozy i absurdalnych opowieści z nadwiślańskiej krainy nadają się znakomicie. Nie brak przewrotnych opowiastek, niekiedy o lekkim zabarwieniu meta fikcyjnym czy futurystyczno-delirycznych wizji (utwory Krzysztofa Maciejewskiego), względnie deliryczno-absurdalnych prze-żyć na granicy zdrowia i obłędu (Dawid Kain), scen z życia paranoików, psychopatycznych short stories (Kazimierz Kyrcz Jr), gry z fantasy, ale przywodzącej na myśl raczej lepsze fan fiction niż dekonstrukcję chwytów, z których korzysta fantastyka (opowiadanie Aleksandry Zielińskiej), czy wreszcie świetnego horroru (Adrian Miśtak) oraz (niekiedy przydługich) wynurzeń o podłożu… seksualno-defekacyjnym, (prozatorskie twory Krzysztofa T. Dąbrowskiego czy pornograficzno-surrealistyczny horror Rafała Kulety).

 

Zwolennicy anything goes będą zadowoleni – otrzymujemy bowiem w Bizarro dla początkujących słowno-obrazowe rozpasanie, niekontrolowany karnawał, deliryczny korowód, niezatrzymany potok nieświadomości. Inni dostrzegą potencjał, kryjący się w kilku niewykorzystanych w pełni pomysłach. Bo niektóre opowieści z krainy dziwów albo ciągną się – żeby pozostać w konwencji – jak flaki z olejem (celowa kontaminacja), co zmniejsza ich impet, siłę oddziaływania na czytelnika, albo są niestrawne en bloc przez permanentne i uporczywe eksplorowanie tylko pewnych wycinków aktywności człowieka, skupiając się mianowicie na dwóch aspektach fizjologii – układzie moczowo-płciowym. Zdarza się też i tak, że opowiadania z antologii Bizarro dla początkujących, skądinąd odznaczające się dobrymi, mocnymi frazami, czarnym humorem, interesującym stylem, grzęzną w strumieniu słów, wiją się w kombinacjach literek i zatracają swoją świeżość na rzecz klisz językowych czy defekacyjnego bełkotu. Brak w wielu z nich wyrazistej puenty, swoistej kody, co niektórym odbiorcom będzie przypominać przerwany w połowie koszmar, znienacka urwany obłęd na jawie, ale… z zapowiedzią ciągu dalszego. W języku (jakkolwiek go będziemy rozumieć) dzieje się nie aż tak wiele, lingwistyczna inwencja widoczna jest przede wszystkim w wielce obiecujących tytułach. Pod względem językowym otrzymujemy bowiem to, w co mierzy nasza współczesna literatura: autentyczny język dzisiejszego społeczeństwa z silnym akcentem na bogatą „leksykę” młodych ludzi, połączoną z kryptocytatami, aluzjami niekoniecznie literackimi, nawiązaniami, zestawieniami i wariantami słownymi, grą z kolokwializmami, żonglowaniem frazeologią oraz zabawą (z) kategoriami estetycznymi. Mimetyczne zagrania przemieszane i wstrząśnięte z inspiracjami (nie tylko) literacko-filmowymi czynią z tekstów wchodzących w skład antologii postmodernistyczne dryfowanie ku prozatorskiej dystrofii, zamieniając twórców w bricoleurów, prze-twórców.


Bizarro dla początkujących zasługuje na uwagę tyleż ze względu na dekonstrukcję współczesnej literatury grozy, horroru, czy „neogroteskowych” zagrań, ile z powodu swojego reinterpretacyjnego charakteru i nowatorskości na polskim rynku – począwszy od literackich obszarów eksplorowanych przez twórców opowiadań, skończywszy na dystrybucji (limitowana seria, dostępna jedynie przez allegro), przywodzącej na myśl fanzinowskie publikacje i poniekąd wskrzeszającej ideę trzeciego obiegu.



Autor: Luiza Stachura   Data: 14.09.2011



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Dawid Kain

Piewca absurdu


Dawid Kain urodził się w 1981 roku w Kolonii w Niemczech. Przygodę z pisaniem rozpoczął pod koniec liceum, tworząc wiersze i miniaturki literackie. Wkrótce zabrał się za pisanie własnych opowiadań, które z czasem stały się jego ulubioną formą literacką. Pisarz skończył studia prawnicze i jak pisze na swojej stronie "otrzymał stosowny papierek, a obecnie jest na etapie robienia z niego origami".

Jeśli chodzi o jego dorobek literacki, to ma na koncie zarówno publikacje w prasie (m.in. Nowa Okolica Poetów, Science-Fiction, Magazyn Fantastyczny, Ubik, Czachopismo), jak i w Internecie (m.in. Carpe Noctem, Esensja, Nowa Gildia).

W maju 2004 roku ukazał się napisany wspólnie z Kazimierzem Kyrczem Jr zbiór opowiadań grozy pt. "Piknik w piekle“. Listopad 2007 przyniósł debiutancką powieść Kaina - “Prawy, lewy, złamany“. Spotkała się ona z przychylnym przyjęciem czytelników i recenzentów.




Kazimierz Kyrcz Jr.

Mroczny policjant


Kazimierz Kyrcz Jr. Nieomal od urodzenia mieszka w Krakowie, gdzie ukończył filologię rosyjską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego praca magisterska poświęcona była adekwatności przekładu Mistrza i Małgorzaty




Krzysztof Maciejewski

"człowiek starej daty, ale pod dobrą datą"


Dziennikarz, recenzent, pisarz, którego ulubionymi zajęciami są czytanie i pisanie, pisanie i czytanie. Ojciec bliźniąt, mąż żony, ładowarka elektrostatyczna dwóch kotów. Posiadacz niezliczonych regałów z książkami. Ale przede wszystkim mistrz świata w wielu kategoriach.




Aleksandra Zielińska

Krakowianka z mroczną duszą


Studentka UJ, swego czasu uczennica Szkoły Rysunku i Malarstwa w Krakowie. Recenzentka „Grabarza Polskiego”, miłośniczka kotów i dobrego kina, w wolnych chwilach gra na gitarze.




Adrian Miśtak

Złota rybka w czarnym płaszczu


We wszystkich dokumentach i papierzyskach urzędowych figuruje jako Adrian Miśtak. Mieszka w małym miasteczku na południu Polski, z czego jest niezwykle zadowolony. Żony nie posiada, dzieci najprawdopodobniej też, z perspektywami na przyszłość. Cieleśnie nietykalny, czasowo nieosiągalny, finansowo niewypłacalny, dobrego alkoholu i dobrej literatury nie odmawia.




Krzysztof T. Dąbrowski

Anima Vilis?


W 1978 roku powitał świat głośnym krzykiem (ponoć dwie położne do dziś mają problemy ze słuchem). Ów wszechstronny demoralizator i awanturnik zapragnął zostać muzykiem rockowym - niestety matka natura poskąpiła mu muzycznych talentów. Zdesperowany rzucił się w objęcia dziesiątej muzy. Gdy ukończył reżyserię uznał, że chyba woli inną (Matki, chowajcie swoje córki! Córki, chowajcie swoje matki!).




Bartosz Czartoryski

Tłumacz, krytyk filmowy, pisarz...


Krytyk filmowy i tłumacz literacki.




Rafał Kuleta

Hardkorowy nauczyciel


To z jego nazwiskiem będzie się wiązać odrodzenie horroru i wprowadzenie na polski grunt gatunku bizarro fiction. Rafał Kuleta, bo o nim mowa, zadebiutował właśnie zbiorem kilkuset miniatur literackich, w których surrealizm miesza się z horrorem, eksperymentem i groteską, tworząc bardzo smakowite danie. Autor niebawem wyda 2 kolejne zbiory krótszych form, a w zanadrzu ma również prawie gotową powieść... Patrząc na tego mieszkającego w Gdyni pisarza, nie podejrzewamy go o tak wyjątkowo przerażającą wyobraźnię. Rafał Kuleta wygląda na nauczyciela języków obcych - którym zresztą naprawdę jest w cywilu.Pra­cuje na uczelni, na Uni­wer­sy­te­cie Gdań­skim, w Stu­dium Języ­ków Obcych. Pozory nie tylko mylą, ale czasami wręcz wędrują bardzo pokrętnymi drogami... Jak przyznaje w jednym z wywiadów: "mam dużo czasu na pisa­nie i czy­ta­nie, a także na naukę języ­ków obcych, które też są moją pasją. Poza tym lubię oglą­dać hor­rory, dra­maty, romanse, filmy ero­tyczne i por­no­gra­ficzne, jeź­dzić na desko­rolce, grać na kon­soli, no i oczy­wi­ście słu­chać wszel­kich odmian hard­core techno".




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos