Index książek > Przeczytaj o książce

Podręcznik dla klasy pierwszej


    info
Autor:
   Tomasz Piątek
Wydawnictwo:
   Krytyka Polityczna
ISBN:
   978-83-62467-25-9
Rok wydania:
   2011
Liczba stron:
   70
Cena:
   25 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

6 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 2)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Zjedz fuja ze smakiem!


Tomasz Piątek troszkę oszukuje. Oszukuje zwłaszcza tych, którzy jeszcze nie zdążyli się rozeznać w przyjętej konwencji. Kto nie dał rady oswoić się z pozą cynicznego, mocno zgryźliwego i ironicznego enfant terrible literackiego światka, pewnie da się nabrać i tym razem. Niewykluczone, że dla wielu „Podręcznik dla klasy pierwszej” będzie wymarzonym gwoździem do trumny Piątkowej grafomanii, której wieko, po zapoznaniu się z tą uroczą książeczką, zapragną zatrzasnąć z wielkim hukiem. Zatrzasnąć najlepiej już na zawsze, uprzednio wrzuciwszy do środka Piątka wraz z całym jego dorobkiem (a przyznać trzeba - licznym). Inni, prawdopodobnie już na etapie odkrycia tzw. powiązań Piątka ze środowiskiem Krytyki Politycznej, zechcą tradycyjnie zamieść go pod najbliższy dywan, przyklepać i zapomnieć, bo wtedy jak wiadomo - problem znika.

Jak bowiem można stworzyć pastisz i drwić sobie z rzeczy tak fundamenatalnej jak podręcznik i to dla pierszej klasy (sprawa absolutnie fundamentalna - niewinne dusze)?

Podręcznik, gdy spojrzeć na niego genologicznie, to taki specyficzny rodzaj literatury, który raz napisany, raz zaaprobowany przez zacne grono specjalistów z Ministerstwa Kultury i szacowne komisje biegłych pedagogów, a potem – będąc w pełni uświęconym  – wprowadzony do obiegu kultury, ma nie podlegać krytyce. Podręcznik więc, w swej istocie jest anty-literacki, a jego żywot w krwioobiegu tesktów pisanych, jest domeną stagnacji i skostnienia w raz na zawsze przyjętych ramach i ścisle określonych warunkach odbioru. Podręcznik, jako wykrystalizowana forma wszystkiego co anty-literackie, a w dodatku pasożytniczo żerująca na literaturze, którą szlachtuje wedle uznania i potrzeb, cechuje jedno – programowe wytrzebienie sprzeczności i różnic stojących u podstawy dialogu.

Wszyscyśmy się nauczyli z naszych podręczników, jak skutecznie zamiatać pod dywan śmieci. Jak kopać w dupę pieska Lubo i wbijać mu szpilę. Tomasz Piątek tylko wygrzebał to spod dywanu. Czemu się temu nie przyjrzeć?

Formalnie „Podręcznik do klasy pierwszej”, w sposób bardzo umowny, nawiązuje do tradycji elementarzy, funkcjonujących niegdyś w systemie polskiej edukacji. Znajdziemy tu więc zalecenia wychowawcze wbrew pozorom tylko delikatnie odbiegające od makabresek serwowanych np. w XIX wieku. Bowiem czy makabreską nie są niewinne rymowanki o obcinaniu niegrzecznym dzieciom paluszków, czy chłopczyku, który zmarł z głodu, bo nie chciał obiadku, które można było odnaleźć w tamtych niewinnych książeczkach? Tak naprawdę podręcznik Piątka jest dalece mniej niebezpieczny od wyżej wspomnianych, klasycznych publikacji. Mimo zastosowania w „Podręczniku” z pozoru o wiele bardziej makabrycznej metaforyki, gier słownych ocierających się o pure nonsens, czy epatowania agresją i seksualnością (to za duże słowo, ale z pewnością zostanie użyte w kontekście tej publikacji), jest to książka, która w porównaniu z pełnoprawnymi podręcznikami, kształtującymi tożsamość uczniów jak to tylko możliwe bezboleśnie i niepostrzeżenie, jak się okazuje całkiem niewinna, bo dekonstruująca fałszywą przezroczystość swych formalnych protoplastów. Piątek rozłupuje dyskurs, skrywający podgniłe motywacje, będące punktami stałymi każdego konserwatywnego systemu edukacji – bezwarunkowe podporządkowanie i karność nazywaną obłudnie „dobrym wychowaniem”.

I właśnie ze względu na to, mimo że „Podręcznik do klasy pierwszej” od strony literackiej jest czasem nie do zniesienia, a wierszyki Piątka swoim poziomem przypominają twórczość członków powiatowych kółek literackich jeszcze przed warsztatami doskonalącymi (nie obrażając prowincji, powiatów, ani tym bardziej żadnych konkretnych kółek), mimo tej ewidentnej literackiej słabizny, jaką reprezentuje książka Piątka od czasu do czasu, ja podręcznikowi mówię Tak! Tak – potrzebujemy kija, który co jakiś czas wkładany będzie w zatęchłe mrowisko za murami szkół, uwalniając pseudointelektualną zgniliznę i szambo, które bez jakiejkokwiek kontroli, a tym bardziej refleksji, wlewane jest do głów uczniów. Uczniów? A czy uczniowie czegoś się uczą prócz pogardy do myśli i wstrętu do przekraczania progów własnej czaszki? Być może jest tak, jak pisze Piątek w wierszyku „Piesek Lubo zjadł fuja”:

 

I o to chodzi, by kolec kolnął

Bo wtedy mówi kolec doń: Nie wolno!

Na strzęp kiełbasy chcesz się piesku rzucić?

Spróbuj to zrobić, wnet ból Cię zawróci

 

Przykra przygoda Pieska Lubo zamyka „Podręcznik dla klasy pierwszej”, po niej nadchodzi już tylko pożegnanie i zapowiedź dalszej nauki. Czy szkoła uczy? - to pytanie powraca jak boomerang. Może przyucza, a jeśli tak jest w istocie, to do czego? Czy tak jak kiedyś w zakładach rzemieślniczych przyuczało się praktykantów do bezbłędnego wykonywania zawodu, tak teraz szkoła przyucza do bezbłędnej i bezproblemowej służby, bezwzględnie formatując umysły? Z bezwzględnością o tyle przerażającą, że nieuświadomioną przez samych nauczycieli, systemową, mechaniczną, bierną i spełniającą bezmyślnie wytyczne.

Chciałabym, by książka Piątka stała się nieśmiałym przyczynkiem do dyskusji o alternatywnych metodach nawiązywania prawdziwego dialogu.

 Zły uczeń zjada fuja ze smakiem, przeskakuje przez mur szkoły, a na nim pisze „belfer pała”.

 

PS. Osobne słowa uznania należą się Hannie Gill-Piątek, która zadbała o fantastyczną oprawę graficzną, będącą samoistną wartością „Podręcznika dla klasy pierszej”. Choćby ze względu na ilustracje warto się książką zainteresować.

 

 



Autor: justyna banaszczyk   Data: 13.10.2011



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Tomasz Piątek

Zaklinacz słów


Urodził się 16 marca 1974 w Pruszkowie. Jest absolwentem lingwistyki na uniwersytecie w Mediolanie, w swoim CV zapisaną ma pracę w "Polityce", "La Stampie", "Filmie", "Życiu Warszawy" oraz stacjach radiowych: RMF FM, Inforadiu i Radiostacji. Obecnie jest stałym felietonistą "Krytyki politycznej" oraz pracuje w jednej z warszawskich agencji reklamowych.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos