Index książek > Przeczytaj o książce

Imię własne


    info
Autor:
   Helena Raszka
Wydawnictwo:
   Forma
ISBN:
   978-83-60881-26-2
Rok wydania:
   2011
Liczba stron:
   70
Cena:
   21 zł
Kategoria:
   Poezja

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 106)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Filozofia przyrody


Moja opinia na temat recenzowania poezji jest dość przewrotna – bo pisać krytycznie na temat wierszy to trochę tak, jakby tańczyć architekturę. Czasami jednak pojawia się w czlowieku nieodparta potrzeba, niczym w piosence Jerzego Stuhra („(...)człowiek musi, inaczej się udusi”). Wiersze Heleny Raszki wymagają stworzenia punktu odniesienia.

Tomik Imię własne powstał w latach 80. minionego stulecia. Wcześniejsza publikacja nie była możliwa z kilku przyczyn. Poetka, jak zauważa Piotr Michalowski w poslowiu: „nie miała szczęścia do systematycznej publikacji swych tomików. W latach 80. XX wieku uniemożliwił to zapis cenzury, potem zaś mizeria lokalnych wydawnictw”.

 

Tyle dni milczałam,

tyle oniemiałych lat.

Dudni we mnie ogłuszająco

złoto milczenia”

 

– spowiada się sama poetka w utworze „Wbrew przysłowiu”.

Z pewnej perspektywy mamy więc do czynienia z reliktem poetyckim, zapisem wyobcowania poetki sprzed 30 lat, dokumentem emigracji wewnętrznej. Imię własne nie jest jednak skamieliną, martwym zabytkiem dawno umarłych emocji. Stanowi ona raczej ponadczasowy zbiór refleksji o ludzkich losach uwikłanych w odwieczne spory.

Nieprzypadkowo bohaterem większości wierszy ze zbioru jest przyroda widziana z perspektywy leśnych ścieżek, długich wędrówek w zachwycie nad przejrzystością powietrza między gałęziami. To umiłowanie przyrody ma swój głębszy wymiar – w latach 80. poetka odcięta od źródła literackich dochodów, wspólnie z mężem zajęła się w lasach zbieractwem i wyrabianiem domowych przetworów. W tym sensie, przyroda stawała się przestrzenią wolności, czasami wręcz jedyną jej ostoją. Nic więc dziwnego, że w wierszach odnajdziemy apoteozę Natury.

Podobny azyl można również odnaleźć w słowach, chociaż nie dzieje się to w sposób automatyczny. Wręcz wymaga cierpliwości, takiej kojarzącej się raczej z obserwacjami przyrody – nie da się uchwycić w jednym zdaniu kiełkowania sadzonki i szumu rozłożystych konarów – to wymaga jednak czasu. Idealnie oddaje to zamykający tomik wiersz „Kiełkobranie”:

Powoli,

głoska po głosce,

sylaba za sylabą

dorasta się do słowa.

Z niego

myśl pączkująca(...)

Pod nimi

twarda pestka

rozumienia.

To z niej

kiełkuje

człowiek”.

 

Wiersze Heleny Raszki są kunsztownymi konstrukcjami o mocnym zabarwieniu moralnym. Kryje się w nich wręcz cała filozofia i teologia – tak samo, jak w pestce ukrywa się kilkudziesięciometrowe drzewo. Słowa użyte w wierszach nie stanowią więc elementów gry, bo nie o grę tu chodzi. A przynajmniej, nie tylko o samą grę. Ważniejszy w tych słowach jest Bóg, nawet niewypowiedziany, ważniejsza pokora wobec mijającego czasu i kontemplacja. Wolność, której nie nadwątla wiara, ani nie niweluje cierpienie. Zdecydowanie polecam ten tomik wierszy na długie, zimowe wieczory.



Autor: Krzysztof Maciejewski   Data: 30.10.2011



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Helena Raszka

Poetka przejrzystości


Jedna z naszych najwybitniejszych poetek okresu powojennego, Helena Raszka (ur. W 1930 r. w Bydgoszczy, od 1951 r. - szczecinianka), której tomiki w latach sześćdziesiątych z unaniem witał m.in. krytyk tak wytrawny jak Jerzy Kwiatkowski, poświęcając im prócz recenzji także obszerny i wnikliwy szkic "Dafne" - jest autorką prawie nieznaną. Być może dlatego, że mimo wielu nagród, zawsze pozostawała daleka od literackich konkursów piękności i koniunkturalnych układów politycznych oraz nieustępliwa wobec cenzury PRL. Na jej wiersze w latach 80 obowiązywał nawet zapis cenzury. Nadal też nie ma szczecińskiej poetki w szkolnych programach, które podobnie jak kiedyś - chętniej preferują publicystykę niż osobowości twarde i przejrzyste.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos