Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Aleksandra Woldańska-Płocińska, Marchewka z groszkiem: Rozgotowane


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Marchewka z groszkiem


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Aleksandra Woldańska-Płocińska
Wydawnictwo:
   Czerwony Konik
ISBN:
   978-83-926726-3-0
Rok wydania:
   2011
Liczba stron:
   44
Cena:
   27 zł
Kategoria:
   Literatura dziecięca i młodzieżowa

Ocena recenzenta:

5 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Rozgotowane


Gdy myślicie o klasycznym zestawie warzyw mrożonych – co pierwsze przychodzi Wam do głowy? Wśród różnych egzotycznych odpowiedzi pojawi się zapewne rodzima klasyka – marchewka z groszkiem. Popularność tego szatkowanego duetu postanowiła wykorzystać w swej najnowszej książce Aleksandra Woldańska-Płocińska.

Niewątpliwie wydawnictwo Czerwony Konik przyzwyczaiło nas już do wydawniczych perełek. Seria Praktycznych Nieporadników, Zimowe popołudnie, Mrówka wychodzi za mąż – wszystko to są książki wielokrotnie (i zasłużenie) nagradzane i szeroko docenione. Marchewka z groszkiem – jedna z dwóch nowości Czerwonego Konika – zaintrygowała mnie już od samej okładki. Oto bowiem Aleksandra Woldańska-Płocińska, dotychczas graficzka, znana m.in. z ilustracji do Pierwszych urodzin Prosiaczka i Mrówka wychodzi za mąż, postanowiła sprawdzić się także jako autorka tekstu; taki twórcza mieszanka jest zazwyczaj ciekawym, choć ryzykownym eksperymentem.

Oczywiście lwia część powyższego akapitu jest jednym wielkim kłamstwem. Refleksje na temat trudu koincydencji sztuk naszły mnie dopiero w połowie tekstu; wcześniej zostałam artystycznie porażona przez okładkowego pora oraz zmieciona z ziemi przez groszkowo-marchewkowe pepito wyklejki. Oddechu nie pozwoliły złapać mi wierne portrety warzyw lokalnych i – za przeproszeniem – nawiezionych. Wstrząsnęły mną zwłaszcza Kalarepa i Brukiew. Ostatni raz taką ekstazę płynącą z papierowych warzyw miałam okazję przeżyć przy okazji premiery Zuchów z warzywnego ogródka, wydanych przez IKEA, książki absolutnie bajecznej rysowniczo. Jednak powróćmy na właściwe karty; pierwsze wrażenie było zdecydowanie pozytywne. Bardzo doceniam oryginalne liternictwo, piękną, wyrazistą, choć nie krzykliwą paletę barw, wreszcie – obsadzenie (sic!) warzyw w rolach bohaterów.

Niestety, euforia zaczęła parować ze mnie niczym ranna rosa podczas lektury tekstu. By łyżką zmieszać nadchodzącą beczkę dziegciu powiem, że doceniam gry słowotwórcze, które występują w tej książce w dużej liczbie. Jednak nie przypadkiem wszyscy wybitni twórcy literatury adresowanej do dzieci przestrzegali, że jest to pole niezwykle trudne w uprawie, ale też równie wdzięczne w plonach. Niestety, nie wiem o czym ma mówić ta książka; poruszane spektrum tematów jest szerokie, ironia – myląca, a przekaz – mglisty. Oczywiście kierowana dobrą wolą rozumiem, że celem było sfabularyzowanie różnic między podejrzanie nieśmiertelnymi warzywami z importu a żywnością rodzimą – sezonową i lokalną. Jednak galimatias perypetii, rzezie i zmartwychwstania, powstania i upadki następują w tak dziwnym porządku i z tak niezrozumiałych względów, że naprawdę trudno uwierzyć, że taki bałagan zmieścił się na jednej grządce – w dodatku przy zachowaniu klasycznych trzech jedności czasu, miejsca i akcji. Potężnej pisarskiej hipnozy wymagałoby zawieszenie mojej czytelniczej niewiary w takim stopniu, bym łyknęła czosnek, cebulę, marchew, kartofla i buraka jako warzywa niepodobne „do żadnego z warzyw mieszkających na sąsiednich polach”.

Trepanacji, a może i lobotomii wymagałoby skłonienie mnie, bym uwierzyła, że warzywa rosnące przy jezdni typu asfalt nigdy wcześniej nie widziały samochodu, a nawet więcej – uważają pierwsze czterokołowe stworzenie za groźnego „Wegetarianina”. Skoro już o tym – autorka dwie strony dalej spieszy z wyjaśnieniem, że „Wegetarianin to osobnik, który nie jada mięsa natomiast bez skrupułów pożera warzywa”. Niby więc książka pełni funkcję informacyjną, jednak gra ironią, operowanie żartem zakłóca funkcję poznawczą. Jako wegetarianka poczułam się zawstydzająco bliska ciężarówce i podejrzanie potworna. W miarę wzrastania mojego niezadowolenia podnosi się niestety niebezpiecznie poziom mojego czepialstwa i już już mam ochotę dodać, że skoro „nawożenie to dostarczanie glebie dodatkowych porcji energii” to pojawia się szansa na rewolucyjne wykorzystanie pastuchów elektrycznych, dotychczas używanych nie dość, że niehumanitarnie, to jeszcze niezgodnie z przeznaczeniem. Kompost „zrobiony z odpadków roślinnych i zwierzęcych” niewiele się dla mnie różni od karmy w puszce.

Przykłady skalpowania literatury mnożą się w Marchewce z groszkiem same i jest to proces dość przykry, bowiem potencjał pomysłu na tę książkę był naprawdę duży. Nieraz w rozmowie o krajowej literaturze dziecięcej słyszałam opinię, że ilustratorów w Polsce mamy naprawdę doskonałych, jednak mało jest autorów, którzy – na swojej grządce – mogą im dorównać. Choć daleka jestem od katastrofizmu, to jednak nie mogę zupełnie odmówić takim stwierdzeniom racji bytu. Iluż to bowiem autorów wspięło się w literaturze warzywnej w ostatnich dwudziestu latach na poziom pozwalający cyzelować tak intrygujące i chwytliwe frazesy jak „Zamiast ćpać – wcinaj nać”? Ciągle nie dość, moi Państwo, ciągle nie dość.



Autor: Maria Nowakowska   Data: 21.11.2011



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Aleksandra Woldańska-Płocińska

Warzywa & mrówki


Ola Woldańska jest poznańską ilustratorką, związaną od 2009 r. z wydawnictwem Czerwony Konik.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos