![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Głos Lema
A Tribute To LemWystępowanie w antologiach okolicznościowych może być przyczyną wielu groźnych chorób. Szczególnie wtedy, gdy wydajemy zbiór mający za zadanie upamiętnienie jakiejś konkretnej postaci. Twórcy takiego dzieła sami zakładają sobie stryczek na szyję – bo zagorzali zwolennicy uhonorowanego Nazwiska zapłoną świętym oburzeniem węsząc bez mała świętokradztwo, a pozostali, dla których twórczość czcigodnego Inspirującego pozostaje mniej lub bardziej obojętna, potraktują przedsięwzięcie bez entuzjazmu. A jednak podobne zbiory opowiadań święcą triumfy – zresztą zjawisko można porównać z muzycznymi projektami pod marką A Tribute To... Wydawnictwo Powergraph pokusiło się o stworzenie antologii opowiadań inspirowanych twórczością Stanisława Lema. Jak bardzo odważna była to decyzja, świadczą nieprzychylne głosy niektórych członków fandomu. Po lekturze Głosu Lema dochodzę do wniosku, że czasami warto podjąć się odważnego wyzwania. Ta książka broni się znakomicie, mimo iż poziom opowiadań faluje jak sinusoida na wietrze. Oczywiście, pisarze zaproszeni do współpracy przy tym zbiorze na ogół wystrzegają się „pisania jak Lem” (przed którym przestrzega zresztą we wstępie Jacek Dukaj). Autorzy opowiadań podejmują się w zamian skrzyżowania piór z niektórymi wątkami powracającymi jak echo w całej twórczości najbardziej znanego polskiego twórcy science-fiction. Lem często pytał w swych utworach o naturę życia i świadomości, a także o wywołaną tymi pytaniami zagadkę rozróżnienia ducha i materii. Innym wątkiem obecnym w powieściach i traktatach twórcy Summa Technologiae pozostaje nierozstrzygnięta kwestia obcości i kontaktów człowieka z Przyrodą. Z tych zmagań obronną ręką wyszli bez wątpienia Wawrzyniec Podrzucki w opowiadaniu Zakres widzialny, Joanna Skalska (Płomieniem jestem ja) oraz Paweł Paliński w Blasku. Całkiem niezłe są również teksty Rafała Kosika i Janusza Cyrana. Niektórzy zdecydowali się na humorystyczne teksty „okołoLemowe”. Wojciech Orliński w opowiadaniu Stanlemian próbuje pokazać zagranicznym czytelnikom, kim był Stanisław Lem (i to, że był Polakiem, a nie Rosjaninem). Z kolei Jakub Nowak w utworze Rychu mierzy się z anegdotycznym epizodem z życia innego wielkiego pisarza SF – Philipa K. Dicka. Autor Blade Runnera cierpiał na różne psychiczne niedomagania i ponoć wierzył, że Stanisław Lem nie istnieje. W umyśle Dicka LEM był kryptonimem tajnej, komunistycznej komórki mającej za zadanie zdyskredytować amerykańskich twórców fantastyki. A co by było, gdyby urojenia Philipa K. Dicka okazały się prawdą? Na oddzielne słowa uznania zasługuje Filip Haka (tym większe, bo prawie nic nie wiem o tym autorze). W opowiadaniu Opowieści kosmobiotyczne Dominika Widmara bardzo udanie parodiuje całą serię utworów o Ijonie Tichym. To najdłuższe opowiadanie w całym zbiorze nie jest w żadnym razie tzw. fanfikiem. Gdyby pisarzy gnębił znany z filmu Woody'ego Allena syndrom Zeliga, niewątpliwie podejrzewałbym Filipa Hakę o przemienienie się w Stanisława Lema. A tak, to tylko podejrzewam go, że jest jakimś bardzo znanym pisarzem, który przybrał z sobie tylko znanych powodów, ukrywający go przydomek. Chciałbym wierzyć, że Głos Lema przybliży twórczość krakowskiego filozofa i pisarza młodemu pokoleniu czytelników. Jeżeli ten zamiar powiedzie się choć w drobnym stopniu, było warto... Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||