![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Osiem
A i liczba stała się człowiekiem…Dawno, dawno temu był sobie Bóg. A może go nie było… za to na pewno „dawno, dawno temu” była sobie liczba, która całkiem możliwe, że stworzyła człowieka. Podporządkowała go sobie, ale jako demiurg była raczej przewrotna. Ot właścicielka sklepu z marionetkami. Z czasem jednak marionetki zaczęły się burzyć. Prowokować świat, miażdżyć przeznaczenie… ale cóż mogły przeciwko potędze liczb, cyfr, szlaczków zer i jedynek? Jeżeli ktoś się z powyższym nie zgadza, nic to. Aczkolwiek do takich wniosków doszłam po lekturze niewielkiego tomiku. Ot bardziej sztuki niż tylko książki… Fascynującego „Osiem” autorstwa Krzysztofa Maciejewskiego. Ta książka, to taka ilustrowana drobina, która odbiera człowiekowi dech, miesza mu w utartych szlakach i narzuca potrzebę kalkulowania rzeczywistości. Ot osiem maleńkich opowieści, koralików nanizanych na sznurek, który zdaje się określać zarazem i boskość i człowieczeństwo. Na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy. Jest w nich: człowiek i bóg zarazem, jest pewne drzewo i bohater specyficznej powieści, jest i raj i piekło, przeznaczenie i kochanie. Są odbicia człowieczeństwa, szczypta magii gór i owo „czucie”, które przywołuje na skrzydłach wiatru dusze… Nic ich nie łączy, a jednocześnie wszystkie mówią o człowieczeństwie, boskości, byciu i nieistnieniu, siłach sprawczych i magii. „Moim światem rządzą liczby – to one wyznaczają nasz los.” Nie można zacząć czytać „Osiem” bez subtelnego przypomnienia sobie pewnej daty 11.11.2011 = 8. Bez owego uświadomienia sobie czystej boskości owego symbolu. Osiem to mityczna doskonałość, nieskończoność, cudowna obfitość. Symbol człowieka – twórca, owej śmiałej energii zmieniającej się w materię. Działanie poprzez podświadomość, maksymalnej determinacji. Ósemka w Biblii oznacza porządek, prawo, oraz zasady. Dla innych jest symbolem nieskończoności, mądrości słonecznej, cudownej równowagi środka. Jak wiele więc trzeba mieć w sobie odwagi, by poddać się jej ocenie? Poddać i wygrać. Bo tomik Maciejewskiego odrywa nas od codzienności. Wpuszcza w różnorodny, wielopłaszczyznowy świat i zmusza do zastanowienia się nad własną istotnością, nad tym co tworzymy i co niszczymy. Nad owymi codziennie podejmowanymi decyzjami, nad tym, co będzie potem… Niczym specyficzna nerwica natręctw, liczby stały się naszą obsesją. Staramy się je ignorować, ale jesteśmy ich poddanymi… więc tak naprawdę ile w nas z człowieka? Z owej Ofelii, Szekspirowskich wersów, piękna słów i obrazów? A ile w nas z bez uczucia wstukanego programu komputerowego? Poprzez swoje opowiadania, tak niewielkie, ot zlepki słów, Krzysztof Maciejewski kreśli obraz współczesnego świata. Niezdecydowanego. Tak łatwo poddającego się manipulacji, ale czy rzeczywiście zniewolonego? Czy nie ma w nas już ani drobiny chęci by walczyć?
„Osiem” to nie łatwa opowieść, choć znajdziemy w niej znajome elementy. To raczej delikatne przypomnienie, modlitwa… nadzieja na to, że może z pisaniem nie jest jeszcze tak źle, jeżeli znajdą się odbiorcy bardziej wymagającej prozy? To też pięknie wydana książka. Coś, do czego się będzie wracać, chociażby tylko by popatrzeć na okładkę (Agnieszka Kościsz), czy grafiki w środku (Krzysztof Ramocki).
Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||