![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Czwarte niebo
Ekspresja i bunt"Zdarzały się czasami chwile, których Zygmunt Drzeźniak nie mógł zdzierżyć! Nudne do granic zmysłów - zwłaszcza w niedzielne popołudnia - zjawiały się znienacka w kamienicach starego Zatorza". - Tymi oto słowy Sieniewicz rozpoczyna swoją opowieść o życiu Zygmunta i jemu podobnych.
Młody Zygmunt przepełniony wzniosłymi ideałami student polonistyki, czytujący wiersze Herberta, rozprawiający na tematy filozoficzne, buntownik z wyboru. Żyje tak, aby nikomu się nie sprzedać. Lecz wystarczy tylko jeden wyjazd na obóz, aby zygmuntowe ideały popłynęły wraz ze świeżo skonsumowanym winem, stały się puste i niepotrzebne. Dorosły Zygmunt pracuje na uczelni jako portier, jednak i tam miejsca długo nie zagrzewa. Do jego życia zapukała kiedyś miłość, lecz: "Minęło parę miesięcy i nagle spostrzegli, że tak zwana miłość stała się zwykłą chemią, słabnącym monologiem hormonów". Bohater jałowo słania się po ulicach martwego Olsztyna. On i jeszcze garstka niedobitków jego pokroju, garstka dzieci zagubionych we mgle. Żyjących w swoich odizolowanych światkach. Zygmunt na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się dziarskim kolesiem, wydziera się, nie chce podporządkować się innym, nie chce żyć w marazmie, jaki otacza go zewsząd. Jednak drugie, nieco głębsze spojrzenie mówi nam więcej: Zygi to zwykły lelum polelum, który boi się stawić czoła życiu. Wymyślił sobie własną filozofię - niebologię. Tylko w tym świecie może być prawdziwym Zygmuntem, pewnym siebie fascynatem i marzycielem wlepiającym swe ślepia w chmury, chmury północne. Sieniewicz psychologiczną sylwetkę swojego bohatera kreuje, chciałoby się napisać po linii prostej, ale i dokładnie przemyślanej. I tak: traumatyczne przeświadczenia z dzieciństwa rzutują na jego życie dorosłe - bohater w sytuacjach, kiedy sobie nie radzi, przypomina sobie obraz z dzieciństwa, gdzie gromada bachorów pod przywództwem zgorzkniałej nauczycielki gapi się na niego, a on jest polewany szlauchem, w tle leżą jego zapaskudzone majtki. W życiu dorosłym niestety jego ideały odleciały, natomiast zafajdane majtki, które ciągle prześladują go pod różnymi postaciami - to metafora jego życia. Ciągle znajdzie się ktoś, kto owe majki, będzie chciał obśmiać. Autor pisze prosto i dobitnie. Kreuje świat posługując się ironią i naturalizmem. Sieniewicz nie sili się na głębokie metafory, czy patos, on po prostu pisze, i czyni to w taki sposób, że książka jest autentyczna. Świat chmur, różowiuchna limuzyna i demoniczny biznesmen to przestrzeń snu i magii, to ucieczka do świata wolności i szaleństwa. Jak pisze sam autor: "Mam już dość wielkiego bezzębnego cynizmu, w którym sam uczestniczę z rozdziawioną gębą. Mam dość rozpaczliwego narcyzmu, mentalnej negacji i plastikowych buntów. Ta książka powstała ze złości....(...)". - I to rzeczywiści widać, bije z niej ekspresja i bunt, które czasem powodują, że w przegubach rąk trzaskają i zgrzytają żyły. Ktoś by skwitował - nadciśnienie, ale to trzeba czuć i rozumieć, ten bunt, który zakotwiczył się na dobre. Książka dedykowana jest wszystkim Zygmuntom między oczy, taki kij w mrowisko. Z pewnością sięgnę jeszcze po jakieś dzieło Mariusza Sieniewicza, cenię autentyzm i naturalizm. Zaufam, mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||