Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Wojciech Kowalczyk, Kowal. Prawdziwa historia: Kowal o sobie i nie tylko


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Kowal. Prawdziwa historia


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Wojciech Kowalczyk
Wydawnictwo:
   Zysk i S-ka
ISBN:
   83-7298-557-X
Rok wydania:
   2003
Liczba stron:
   284
Cena:
   25 zł
Kategoria:
   Biografia

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 20)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Kowal o sobie i nie tylko


Wojciech Kowalczyk w latach 90-tych stanowił o sile ataku naszej reprezentacji piłkarskiej. Bo choć sukcesów w postaci awansu do wielkich imprez jak MŚ czy ME nie było, to jednak w napadzie mieliśmy niezłych zawodników, czego nie można powiedzieć o innych formacjach. Kowalczyk prezentował bardzo dobre wyszkolenie techniczne, potrafił nie tylko zakończyć akcję strzeleniem gola, ale umiał też zagrać znakomitą piłkę kolegom. On to wespół z dziennikarzem "Przeglądu Sportowego" Krzysztofem Stanowskim napisał głośną swego czasu w środowisku piłkarskim książkę, przedstawiającą kulisy swojej kariery. Zawarł też w tej biografii subiektywną opinię na temat wielu piłkarzy, trenerów oraz przedstawił własne poglądy na różne kwestie związane z futbolem i nie tylko.

O Kowalczyku zrobiło się głośno, gdy w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów strzelił dwie bramki Sampdorii, a po jej wyeliminowaniu, w kolejnej rundzie, pokonał również bramkarza Manchesteru United. Niestety nie udało się legionistom przejść Anglików, ale i tak awans do półfinału w tych rozgrywkach to do dzisiaj jeden z największych sukcesów w całej historii polskiej piłki klubowej na arenie międzynarodowej.
Popularny "Kowal" wychował się na warszawskim Bródnie. Mimo, że z nauką nie miał problemów, jakoś bardziej niż do szkoły ciągnęło go na boisko. Swoją edukację zakończył na szóstej klasie szkoły podstawowej. Jak widać, praktycznie zerowe wykształcenie nie przeszkodziło mu w osiągnięciu zawodowego sukcesu. Oprócz wspomnianych meczy w PZP, Kowalczyk zaprezentował się za bardzo dobrej strony podczas Olimpiady w Barcelonie w 1992, gdzie Polacy prowadzeni przez trenera Janusza Wójcika, zdobyli srebrny medal, przegrywając tylko jeden mecz (finał z gospodarzami turnieju). W tym czasie polski napad Juskowiak-Kowalczyk siał postrach wśród szyków obronnych rywali.

Ciekawie opisuje Kowal wydarzenia z ligi polskiej, szczególnie charakteryzuje swoich koleów z warszawskiej Legii. Wskazuje na czynnik, który ma zasadniczy wpływ na wyniki drużyny. Chodzi o zdrową atmosferę, którą buduje się poprzez prywatne, towarzyskie spotkania piłkarzy. A legioniści często i gęsto imprezowali w knajpie "Garaż". Alkohol lał się strumieniami, było wesoło, zacieśniały się międzyludzkie więzy. I później na boisku było widać, "że jeden za wszystkich, wszyscy za jednego".

Po wyjeździe do Hiszpanii Kowal skończył z imprezowaniem, z dwóch powodów. Po pierwsze powiększyła mu się rodzina i każdą wolną chwilę spędzął z żoną i córeczką. Po drugie nie miał tutaj towarzystwa, na początku ze zrozumiałych względów czuł się trochę wyobcowany. Żeby poznać język, zaaklimatyzować się, potrzeba trochę czasu. Ponad 3 lata spędzone w Betisie pozwoliły mu ustabilizować się finansowo. W pierwszym roku otrzymywał 200 tys. dolarów za sezon, w dwóch kolejnych po 400 tys. Dodatkowo jeszcze premie za wygrane mecze, z których jak pisze sam piłkarz, spokojnie można było się utrzymać, bez wydawania głównej pensji. Kowal w Hiszpanii nie został gwiazdą. Był dobrym, solidnym zawodnikiem, strzelił kilka ładnych bramek, ale nie wyróżniał się zbytnio w Primera Division. Być może w zrobieniu wielkiej kariery przeszkodziła mu poważna kontuzja, która wyeliminowała warszawiaka z gry na kilka miesięcy. Gdy doszedł do siebie, zmieniła się sytuacja w klubie - przyszedł nowy trener, który wprowadził inny system gry - z jednym napastnikiem. Tym samym zabrakło miejsca dla Kowala, został więc wypożyczony do II ligowego Las Palmas. Gdy Betis zaczął zalegać z wypłatami, Kowal wrócił do Polski i planował zrobić sobie półroczne wakacje, które wydłużyły się o rok. I to był drugi przełomowy moment, który miał zadecydować o tym, że Kowal do wielkiej piłki już nie wrócił. Wprawdzie wspaniale grał jeszcze na Cyprze, gdzie dla Anorthosisu zdobył ponad 20 goli w sezonie i otrzymał tytuł króla strzelców, ale jednak liga cyrpyjska jest półamatorska i tego typu sukces dla piłkarza tego formatu nie ma się czym chwalić.

W swojej biografii Wojciech Kowalczyk ostro wypowiada się na temat piłkarzy, trenerów, działaczy. Kilku osobom nie spodobało się to, co napisał. Byli też tacy, którzy się nawet obrazili. Całemu PZPN-owi, Antoniemu Piechniczkowi, Edwardowi Lorensowi, Markowi Citko, Maciejowi Szczęsnemu czy Jerzemu Brzęczkowi i kilku innym postaciom trochę się na łamach książki oberwało. Czy słusznie? Na pewno z wieloma argumentami można się zgodzić.

Z książki bije duża pewność siebie zawodnika, wynikająca poniekąd z samego charakteru W. Kowalczyka. Jednakże przechwałki, swego rodzaju pycha i brak jakiejkowliek pokory sprawiają, że momentami ulatnia się przyjemność z czytania. Mimo tego szczerze polecam biografię "Kowal. Prawdziwa historia". Dla kibica piłkarskiego, szczególnie tego, który pamięta czasy świetności Kowalczyka i jego bramki dla reprezentacji Polski, ta lektura będzie niezwykle interesująca. Tego jestem pewien.


Autor: Ludwik Mańczak   Data: 24.08.2006



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Wojciech Kowalczyk

Typ niepokorny


Wojciech Kowalczyk urodził się 14 kwietnia 1972r. w Warszawie. Swoją przygodę z piłką rozpoczął w klubach ze stolicy - najpierw grał w Olimpii Warszawa, potem występował w Polonezie, a jesienią 1990 r. trafił do Legii. Przełomowym wydarzeniem był występ w rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Zdobywców Pucharów z Sampdorią Genua (20 marca 1991), w którym zdobył dwie bramki, zapewniając Legii awans do półfinału.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos