opowiadanie

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Apatia cz. 1.


Andrzej doskonale wiedział,miał pewność,że znowu się nie uda. Wszedł do biura mając poczucie,że robi to zupełnie niepotrzebnie. Mimo to nie cofnął się,sam nie widząc dlaczego. Pomyślał,że warto spróbować,nieważne co on o tym sądzi. Na przekór wszystkiemu. I tak nie ma nic do stracenia.
Starał się bardzo,chcąc sprawić jak najlepsze wrażenie i czuł,że nawet ma prawo być dziś zadowolony z samego siebie. Był błyskotliwy, uważny,nie zawahał się przy żadnej odpowiedzi,choć nie udzielał ich pochopnie. Nawet się za bardzo nie denerwował. Nikt nie mógłby mu nic zarzucić.
Po kilku minutach zauważył jednak,że siedzący przed nim mężczyzna nie za bardzo interesuje się tym,co Andrzej do niego mówi. Dwukrotnie zapytał go o to samo, spojrzał tylko raz,przelotnie na niego i nawet nie patrzył na dokumenty. Ton jego słów można było uznać jedynie za beznamiętny
i w ogóle sprawiał wrażenie,jakby nudził się i chciał jak najszybciej mieć to za sobą. W tej sytuacji Andrzejowi coraz trudniej było się skupić, a po chwili opuściło go całe zaangażowanie. Po prostu odechciało mu się mówić cokolwiek. Przerwał wypowiedź w pół zdania, a tamten nawet tego nie zauważył, patrzył cały czas w ekran monitora.
Kilkanaście sekund trwało dziwne milczenie. Andrzeja z wolna opanowywała złość,ale powstrzymał się od jakiegoś złośliwego komentarza. "Tylko spokojnie" - powtarzał sobie w myślach.
- Dobrze, dobrze - odezwał się nagle siedzący za biurkiem. - Myślę, że wystarczy. Mam jeszcze sporo pracy.
- Odsunął dokumenty na bok, zachowując się, jakby cała rozmowa nie miała miejsca.
- No cóż, odezwiemy się jakby co do pana. Dziękuję. - Powiedział lekko,nie patrząc w ogóle na swojego rozmówcę,tonem spikera na dworcu, zapowiadającego po raz setny odjazd jakiegoś pociągu.
Andrzej wstał i znowu powstrzymując się od powiedzenia na głos tego,co myśli,z wymuszoną grzecznością odpowiedział:
- Mam nadzieję,że mam szanse na otrzymanie tej posady. Będę czekał na telefon od pana.
- Wyciągnął rękę do niego,ale mężczyzna uporczywie przesuwał jakieś papiery na biurku,nawet nie siląc się na to,by wyglądało,iż naprawdę coś robi. "Ty dupku" - w myślach rzucił do niego Andrzej i nabrał niesamowitej ochoty,by rzucić czymś ciężkim w jego głowę. Opanował się jednak i z największym spokojem,na jaki go było stać w tej chwili,
powiedział:
- Do widzenia. Życzę miłego dnia
- Tak, tak - usłyszał jedynie w odpowiedzi. Andrzej podszedł do drz

szulcu173, 18.08.2009
Strony: 1 2 3 4
Wasze opinie

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego tekstu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka





 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos